Wybory Parlamentarne Zakłady Bukmacherskie

przez JohnnyBet z by JohnnyBet

Wybory parlamentarne odbywają się w Polsce co 4 lata. Co z naszego punktu widzenia ważne, zakłady bukmacherskie na politykę obstawiać można u bukmacherów. W tym tekście opisujemy dla Was, gdzie typować wybory do Sejmu i Senatu, ale też podejmujemy temat kolejnego politycznego wyścigu o parlament.

Zanim jednak odbędą się kolejne wybory parlamentarne, czekają nas wybory głowy państwa. Na JohnnyBet sprawdzić możecie na wybory prezydenckie 2020 kursy, które znajdują się u bukmacherów. Wracając jednak do wyborów parlamentarnych.

Rok 2019 był politycznym kotłem, czasem - można powiedzieć - wyjątkowo wyborczym. Dla przypomnienia:

  • najpierw w okresie od 23 do 26 maja odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego,
  • jeszcze ciekawiej było jesienią (konkretnie 13 października), bo wtedy toczyła się walka w krajowych wyborach parlamentarnych, czyli właśnie do Sejmu i Senatu.

W każdym razie: działo się. Być może pamiętacie, że gorąco było już w 2018 roku. A przecież wtedy mieliśmy do czynienia „tylko” z elekcją na szczeblu samorządowym, która zazwyczaj ma niższą temperaturę.

Oczywiście tam, gdzie zapadają jakieś rozstrzygnięcia, tam też pojawiają się zakłady bukmacherskie online. Nam w to graj, więc już teraz zaczęliśmy się zastanawiać, kto będzie kandydował na stanowiska posłów i senatorów w 2023 roku, kto wtedy będzie miał największe szanse. I oczywiście trzeba też wiedzieć gdzie prowadzić typowanie przez internet na wybory.

Czy to political fiction? Według nas nie. Mamy sporo czasu na przemyślenia. Poza tym warto na starcie obecnej kadencji spróbować przewidzieć, jak potoczą się losy obecnych w parlamencie grup politycznych. Nie unikniemy więc jednocześnie podsumowania wyborów do Sejmu i Senatu z 2019 roku.

O tym wszystkim postanowiliśmy wam napisać. Mamy nadzieję, że znajdziecie poniżej wartościowe informacje, które pozwolą wam zorientować się w zasadach głosowania i uczestnikach wyborów.

1. O co chodzi z tym parlamentem?

Zacznijmy od „szybkiej” teorii. Wybory parlamentarne są podzielone na dwie części. W jednej wybieranych jest 460 posłów, którzy pracować będą w Sejmie, a w drugiej 100 senatorów, którzy zasiądą oczywiście w Senacie. Wiele osób uważa, że to te wybory (do parlamentu jako całości) są najważniejsze i żadne tam wskazywanie osób do Parlamentu Europejskiego czy nawet wybór prezydenta kraju, nie ma tej wagi. Dlaczego? Powód jest prosty.

W Polsce obowiązuje tzw. system parlamentarno-gabinetowy (przepraszamy, przynajmniej kilku terminów politologicznych w tym tekście nie damy rady wyeliminować), który zakłada, że kierownictwo w kraju sprawuje rząd posiadający większość w parlamencie i współpracujący w zakresie sprawowania władzy z prezydentem. Jasne, na końcu procesu tworzenia prawa czy decydowania o działaniu spraw decyduje swoim podpisem głowa państwa, ale to na barkach parlamentarzystów i członków rządu spoczywa nadawanie krajowi kierunku, w którym ma podążać. To Sejm sprawuje kontrolę nad zasiadającymi w rządzie ministrami, pełni decydującą rolę w uchwalaniu ustaw, ratyfikuje umowy międzynarodowe czy decyduje o wojnie i pokoju. Oczywiście lista jego uprawnień jest o wiele dłuższa, ale tych kilka przykładów da wam, mamy przynajmniej taką nadzieję, choćby szczątkowy obraz kompetencji parlamentu.

Z kolei Senat ma węższe możliwości działania i można powiedzieć, że poza pewnymi wyjątkami (np. zgody wprowadzenia zmian w konstytucji), pełni funkcję uzupełniającą czy kontrolną w stosunku do Sejmu. To w obecnej sytuacji politycznej, gdy jedna strona ma większość bezwzględną w Sejmie, jest wyjątkowo istotne. Opozycja planuje bowiem okopać się w Senacie na najbliższe 4 lata na pozycji arbitra zmian wprowadzanych w kraju przez Zjednoczoną Prawicę (PiS z przybudówkami).

2. Kilka ważnych reguł dotyczących wyborów

Zgodnie z Konstytucją RP wybory parlamentarne odbywają się co 4 lata, chyba że kadencja parlamentarzystów zostanie skrócona. Szczegółowe zasady przeprowadzania wyborów zapisane są w ustawie, która nazywa się ordynacją wyborczą. Istnieje kilka bardzo istotnych reguł, które w ogólny sposób określają, jakie mają być wybory. 

  • Pierwsza z nich to powszechność, czyli każdy pełnoletni obywatel może głosować (chyba, że zabroni mu tego sąd). 
  • Druga to równość - każdy głos „waży” tyle samo, niezależnie od statusu materialnego wyborcy, jego płci, preferencji politycznych, wieku itp. 
  • Kolejna zasada to bezpośredniość, a więc oddawanie głosu bezpośrednio na kandydatów - bez udziału pośredników, np. elektorów, którzy, jak w USA, później oddają głosy na polityków, z którymi się identyfikują. 
  • No i jest jeszcze kwestia tajności, czyli wybory muszą być zorganizowane w taki sposób, aby można było zagłosować anonimowo, bez presji osób trzecich i ich bacznych oczu.

3. Główni aktorzy wyborów 2019 roku (Sejm)

Zostawmy już może teorię i przejdźmy do konkretnych informacji, czyli podsumowania, co wydarzyło się jesienią 2019 roku. Streśćmy wyniki parlamentarnej elekcji. Dzięki niej bez trudu da się nakreślić, jaki jest układ sił na polskiej scenie politycznej. Najpierw zajmijmy się Sejmem.

Niewątpliwie najmocniejsze jest Prawo i Sprawiedliwość (PiS), a właściwie PiS i mniejsze partie prawicowe, które zawarły koalicję (mowa o ugrupowaniach Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina) i występują pod nazwą Zjednoczonej Prawicy. Wynik wyborów mówi sam za siebie – to na nich głosuje najwięcej ludzi w Polsce. W październikowych wyborach na Jarosława Kaczyńskiego i jego polityków oddanych zostało 43,59% głosów. Dało to PiS-owi samodzielną większość w Sejmie - 235 posłów.

Drugie miejsce w wyborach zajęła Koalicja Obywatelska (KO), czyli Platforma Obywatelska (PO) do spółki z Nowoczesną (.N) i PL Zielonymi. Prawdę mówiąc 27,4% głosów to wynik poniżej oczekiwań tej formacji. Koniec końców KO ma 134 posłów. Czyli, jakby nie patrzeć, nie jest źle.

Podium zamyka Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD), który sprzymierzył się z Wiosną i Razem. Jeżeli gdzieś szukać głosów, które uciekły KO, no to właśnie tutaj. Lewica zanotowała naprawdę dobry wynik – 12,56% głosów i 49 posłów.

A dalej mamy Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), do którego przed wyborami dołączyło to, co zostało z rozbitej formacji Kukiz’15. Wynik 8,55% głosów to świetny rezultat, bo Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi w sondażach dawano naciąganą granicę progu wyborczego (5%). A tu bach, wprowadził 30 posłów!

No i jeszcze jest Konfederacja Wolność i Niepodległość, a w niej takie postacie jak Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke czy Krzysztof Bosak. Będzie się działo, bo Konfederacja ma aż 11 posłów za 6,81% głosów Polaków.

Poza tym zagwarantowane miejsce w Sejmie ma jeszcze Mniejszość Niemiecka (1 poseł).

4. Główni aktorzy wyborów w 2019 roku (Senat)

No i jeszcze Senat, bo tu było prze ciekawie. Wybory do Senatu wygrał również PiS. Dostał procentowo najwięcej głosów od biorących udział w wyborach Polaków (btw. frekwencja była bardzo wysoka – prawie 62%). Ale jak się to przeliczy na mandaty senatorskie, to PiS ma ich 48, KO 43, niezależni 6 (w większości przeciw PiS), a PSL 3. I tu albo PiS kogoś przeciągnie do siebie w trakcie kadencji, że uzyskać większość bezwzględną, albo Senatem przez 4 lata rządzić będzie opozycja, jeśli uda jej się cały czas żyć ze sobą w jako takiej zgodzie.

Jak wspomnieliśmy powyżej. Senat jest może mniej ważny, ale przecież ma możliwość opóźniania procesu legislacyjnego prowadzonego przez Sejm. Samo to jest istotne, bo PiS bez większości w tej Izbie może zapomnieć o błyskawicznym „przepychaniu” ustaw, co miało miejsce wielokrotnie w poprzedniej kadencji.

5. Kto jest faworytem przyszłych wyborów?

Patrząc z perspektywy początku kadencji parlamentarzystów, można powiedzieć, że największe szanse w kolejnych wyborach będzie miał PiS. Dzisiaj ludzie chcą na tę partię głosować. Jest tylko jedno (a może więcej) „ale”… Otóż PiS powtórzył świetny wynik z 2015 roku. Ale eksperci wskazują, że zrobił to już dysponując potężną państwową machiną – mediami publicznymi i możliwością dystrybucji kapitału do różnych grup społecznych (500+ do rodziców, „bonusowa” emerytura itd.). Tymczasem nie da się uruchamiać tego rodzaju programów w nieskończoność. A to o tyle nie wróży dobrze PiS-owi przed kolejnymi wyborami, że, choć póki co jest ich faworytem, to po raz trzeci taki wynik powtórzyć mu będzie bardzo trudno.

Dużo zależy od opozycji. Czy będzie potrafiła się ze sobą dogadać i czy tu wyrośnie jakiś charyzmatyczny lider. Bo póki co jest z tym słabo. PiS jest trochę silny bylejakością opozycji, to prawda. Zobaczcie, przed wyborami marzeniem PO było zrzeszenie wszystkich, tzw. antypisowych partii pod swoimi skrzydłami. To się nie wydarzyło, bo koncepcja PO jako lider się pomału wyczerpuje. Lewicowe partie nie poszły razem z Grzegorzem Schetyną do wyborów i dzięki temu mają tak dobry wynik. Bezideowa (w większym stopniu niż Lewica i PiS) KO nie budzi dzisiaj pozytywnych emocji w masach. Raczej jest klasycznym przykładem „mniejszego zła” i „to już lepiej, żeby było jak przed 2015 rokiem”. Nie ma zresztą w PO charyzmatycznego lidera, który by ten wózek pociągnął.

Wiele będzie zależało od wyborów prezydenckich w 2020 roku. Andrzej Duda to faworyt, ale jego ewentualna przegrana, która w drugiej turze może się zdarzyć, jeśli kandydat wspierany solidarnie przez całą opozycję będzie sensowny (tu wskazuje się często Władysława Kosiniaka-Kamysza - on jest na fali). Tak sytuacja na pewno podcięłaby PiS-owi skrzydła. Czy na tyle, żeby przestał być faworytem kolejnych wyborów parlamentarnych? No, to się może okazać tylko w praniu.

Ale na dziś stan jest taki, że mamy PiS, a potem długo, długo nic. Oczywiście, tej partii mogą też zaszkodzić tarcia wewnątrz koalicji. W końcu Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro zdobyli sporo głosów i na pewno będą chcieli jak najmocniej ustawić się w Zjednoczonej Prawicy. Ewentualne spory personalne mogą podkopać sympatię Polaków do partii Jarosława Kaczyńskiego.

6. Program? Jaki program…

Bo trzeba sobie jasno powiedzieć. Program partii politycznej ma znaczenie drugorzędne. Liczą się przede wszystkim niezapisane w żadnych statutach emocje. PiS to dla jednych zbawca Polski, a dla drugich zło wcielone, antydemokratyczny diabeł z Jarosławem Kaczyńskim jako liderem niemal totalitarnego reżimu. Co w takiej sytuacji z programem? On się przydaje. Z tym ma problem przede wszystkim KO, bo swoje polityczne postulaty zmienia w zależności od tego, z której strony wieje wiatr. Dziś trzyma tę partię w całości jedynie niechęć do PiS-u, która jest bliska milionom wyborców. Ale na dłuższą metę to może KO zabić, bo nic nie robić się po prostu w obecnej sytuacji, jeśli wygra się wybory, nie da. Jedno jest pewne - PiS ma program kierowany do ludzi, o których wcześniejsza władza często zapominała. I go realizuje. To nie jest pochwała rządzących, ale stwierdzenie faktu. Wiele osób mówi o populizmie, ale to są jednak konkretne rozwiązania - czy się to komuś podoba, czy nie. Tymczasem po przeciwnej stronie barykady z programem jest po prostu krucho. Choć, oddajmy sprawiedliwość, bardziej konkretna (i być może też wiarygodna) od KO jest pod tym względem Lewica, zwłaszcza ze swoimi ekologicznymi czy równościowymi postulatami. A także PSL - bo tu konserwatyzm miesza się z silnym naciskiem programu położonym na rolników.

7. Gdzie obstawiać wybory parlamentarne 2023?

No dobrze, nakreśliliśmy sobie głównych aktorów wyborczego spektaklu, rozpisaliśmy z grubsza role, znamy stawkę i zasady wyboru posłów i senatorów. To teraz przed nami kwestia obstawiania wyników wyborów. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, gdzie typowanie wyborów jest możliwe. Proponujemy wam zainteresowanie się ofertą LVbet. Ten serwis zawsze ma ciekawe pomysły na obstawianie pozasportowych zdarzeń. Dla polityki zawsze jest w nich miejsce. Pamiętajcie, żeby przed rejestracją użyć naszego kodu promocyjnego, a najlepiej przejść do zakładania konta za pośrednictwem naszego linku. Dzięki temu dostaniecie sporą promocję startową. A potem pozostanie wam już tylko podjęcie decyzji, kto wygra wybory parlamentarne w Polsce 2023, gdy pojawią się na to kursy. Zresztą pewnie nie tylko o tym będziecie decydować.

8. Wybory do Sejmu i Senatu kursy bukmacherskie

Ważna sprawa to kategorie kursów, jakie trafiały do ofert bukmacherów przy okazji wszystkich poprzednich wyborów. Wiadomo, można z reguły postawić na zwycięską partię na zasadzie - nasz typ zwycięży lub zajmie jedno z kolejnych miejsc. Ale pamiętamy, że przy wyborach samorządowych można było też stawiać np. zakłady bukmacherskie na to, jaką Polacy osiągną frekwencję. Tu – a więc przy elekcji parlamentarnej – będzie dokładnie tak samo. Albo zakłady na zasadzie: czy PiS zdobędzie powyżej 35% głosów, czy poniżej. I analogicznie w przypadku innych partii. No i osobno mogą zostać rozpisane wybory do Sejmu i Senatu, bo o tym rozdziale przy głosowaniu warto na pewno pamiętać!

Mamo bardzo ciekawy czas dla pasjonatów polityki i dla wszystkich Polaków. Bo przecież to nie szkodzi, że nie interesujecie się polityką, skoro, jak się często mówi, prędzej czy później ona zainteresuje się Wami. Władza i opozycja będą wylewały się z internetu przez następne lata, tak jakby trwała permanentna kampania wyborcza. Lepiej być na to przygotowanym. Ale nie narzekajmy, bo dla nas to przecież ciekawa możliwość obstawiania zdarzeń, których nie mamy na co dzień.

skomentuj WyboryParlamentarneZakładyBukmacherskie
Komentarze (2)
Rafal
Rafal około 2 lata temu
Jak na moje bez niespodzianek. Chciałoby się powiedzieć NIESTETY, ale pewna wygrana pisu z ogromną przewagą. Wskazują na to także sondaże przedwyborcze.
Graj odpowiedzialnie